Prokom Trefl wrócił do Sopotu
W dobrych nastrojach powrócili do Trójmiasta koszykarze Prokomu Trefl z tunieju w Sankt Petersburgu. Mistrzowie w silnie obsadzonym turnieju międzynarodowym o Puchar Władymira Kondraszowa i Aleksandra Biełowa zajęli drugie miejsce, w finale napędzając stracha faworytowi Euroligi - CSKA Moskwa. Zainkasowali 15 tys. dolarów z 50 tys., jakie znalazły się w puli nagród.PrzylecieliWczoraj wieczorem sopocianie zameldowali się Trójmieście. Dyrektora generalnego sopockiego klubu, Jacka Jakubowskiego, zapytaliśmy o wrażenia.- Uczestniczyłem w wielu meczach czy imprezach koszykarskich w Europie i mam skalę porównawczą. Pod względem organizacyjnym turniej w Petersburgu dorównuje nawet mistrzostwom Europy - twierdzi Jakubowski.Sopocianie mieszkali w jednym z najlepszych hoteli. Podczas posiłków na stole dominował łosoś i kawior.- Najważniejsze, że pokazaliśmy nasze możliwości - przyznaje dyrektor. - Nasze półfinałowe zwycięstwo nad Żalgirisem media okrzyknęły jako sensację. Wiele pochwał zebraliśmy także za postawę w meczu z CSKA.Nie tylko pieniądzeZa drugą lokatę Prokom Trefl otrzymał 15 tys. dolarów. Trener Eugeniusz Kijewski wspólnie z prezesem Kazimierzem Wierzbickim podzielili to między zawodników. ?Kijek? został także wybrany najlepszym szkoleniowcem.- Przywiozłem okazały kryształowy puchar z umieszczoną na górze piłką - opowiada Kijewski. - Pokonałem kilku uznanych trenerów. Jednak ten turniej już za nami. Musimy zejść na ziemię. Niecałe dwa tygodnie pozostały do ligowej inauguracji, a my wciąż rozgrywamy sparingi w osłabionym składzie.W Petersburgu sopocki zespół grał bez kontuzjowanych - Harolda Jamisona, Andriji Cirica i Marka Millera.Losy MilleraByć może już dzisiaj rozstrzygną się losy Millera. Amerykański rozgrywający od pewnego czasu narzeka na kolana. Lekarze twierdzą, że są przeciążone. Miller zostanie poddany dokładnym badaniom, po których zapadnie decyzja czy zostanie w Sopocie.Jamison praktycznie wyleczył uraz skręconia nogi, ale nabawił się zapalenia gardła.- Bierze antybiotyki. Nawet, jeśli od najbliższego piątku zagra w turnieju ?Mazovia Cup? i tak nie będzie w pełnej dyspozycji. Pamiętamy jak dobrze prezentował się podczas występów w Śląsku Wrocław. Wiemy, że jest silny fizycznie i mam dobre statystyki. Tylko na co jego aktualnie stać? W Petersburgu miałby godnych siebie rywali na pozycji środkowego. Na razie nie myślimy jeszcze o rezygnacji z Jamisona - wyjaśnia Kijewski.Praktycznie zdrowy jest jedynie skrzydłowy - Cirić.Mazovia CupW 46 międzynarodowym turnieju koszykarzy ?Mazovia Cup? oprócz sopocian zagrają: wicemistrz Niemiec - GHP Bamberg oraz dwie czołowe polskie drużyny - Polonia Warbud Warszawa i Anwil Włocławek. Mecze rozgrywane będą od 8 do 10 października w stołecznej hali przy ul. Obozowej.Faworytem turnieju jest Prokom Trefl, który zwyciężał w dwóch poprzednich edycjach zawodów. Zwycięzca otrzyma puchar ufundowany przez prezydenta Warszawy. Być może też będą nagrody finansowe. Organizatorzy zapraszali Benetton i Włosi rozważali ewentualność wypadu nad Wisłę. Ostatecznie jednak wybrali turniej w Toronto, który odbędzie się w tym samym terminie i zagrają w nim też kluby z NBA.Tegorocznemu ?Mazovia Cup? towarzyszyć będą inne koszykarskie imprezy. Rozegrany zostanie m.in. mecz aktorzy-dziennikarze oraz turniej młodzików im. Marka Sobczyńskiego, tragicznie zmarłego reprezentanta kraju.